poniedziałek, 15 marca 2010

Odwaga bez brawury:)

Rozchorowałam się i najbliższe dni spędzam w domu:) Na szczęście nie mam zbyt dużej gorączki, więc dni te mogę spędzić całkiem świadomie:) Oczywiście miałam masę planów na cały weekend i dzisiejszy dzień... Nie udało mi się zrealizować jakiejś połowy z nich, ale mam do zrobienia naprawdę wiele i nie mam wcale poczucia, że marnuję czas.

Wczoraj miałam okazję posłuchać ciekawej audycji - rozmowy z doradcą do spraw planowania kariery. Pani psycholog zwróciła uwagę na to, jak wiele rzeczy zależy od naszego otoczenia- od rodziców, rodzeństwa, rówieśników, a nawet obecnych trendów. Radziła zatrzymać się na chwilę, i zastanowić się, jaki wpływ na to co obecnie robimy i jak żyjemy, miały tzw. czynniki zewnętrzne. Rzeczywiście- trudno w wieku 18- stu lat od kogokolwiek wymagać samodzielnych, przemyślanych decyzji, popartych jeszcze zdrowymi przemyśleniami o dzisiejszym świecie:) I oczywiście, bez pomocy rodziców, nikt nie staje się poliglotą. To naturalne. Środowisko kształtuje ludzi, ludzie kształtuję siebie nawzajem, ale jednocześnie każdy z nas ma własny charakter, coś wewnętrznego i osobistego. Warto, by każdy co kilka lat wsłuchał się w siebie- przez pryzmat tego, co osiągnęliśmy i tego, do czego dążymy. Czasami może się okazać, że to, co było ważne kiedyś, teraz wcale nie odgrywa tak dużej roli. Priorytety się zmieniają i trzeba to zauważać, zamiast ślepo pędzić do tego, co sobie założyliśmy w wieku 20 lat.

Dużą część programu zajęła dyskusja o odwadze. Wiadomo- teoria sobie, a praktyka sobie;) Etacik, biureczko, stała pensja- może nie brzmi ekscytująco, ale daje poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Mnie samej, choć jestem młoda, i nie mam wielu zobowiązań trudno jest się z tym pożegnać. Prowadząca nie zachęcała do rzucania bez zastanowienia dotychczasowego życia, ale do przemyślenia i opracowania metody lub działań, by pogodzić nasze pragnienia, czy może nawet (niech będzie górnolotnie) marzenia, z możliwościami i koniecznością zaspokojenia potrzeb.

Morał był taki: "Odważny, to nie ten kto się nie boi, ale ten który wie, że istnieją rzeczy ważniejsze niż strach. "

I na koniec jeszcze jedno zdanie, które chyba stanie się moim mottem:

"Umieć żyć to:
żyć lekko bez lekkomyślności;
być wesołym bez swawoli;
mieć odwagę bez brawury,
zaufanie i radosną rezygnację."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz