czwartek, 4 marca 2010

Wprowadzenie, część druga;>

Przyznam, że to już moje drugie podejście do prowadzenia bloga. Poprzednio brakowało mi czasu, pomysłu, i chyba na samym przodzie- samozaparcia. Odkąd pamiętam byłam osobą dość poukładaną, miałam potrzebę notowania, pisania, planowania i systematyzowania;) I realizowałam te moje potrzeby poprzez pisanie pamiętnika. Tak, owszem. Takiego pisanego , w zeszycie, w kratkę. Minęło już pare lat, w wieku 18-stu lat stwierdziłam, że "wyrosłam z pamiętnika jak ze szkolnego fartucha" i , że czas porzucić już te nastoletnie nawyki. Teraz jednak, kiedy moje życie obrało trochę inne tory, uświadomiłam sobie, że bardzo dużo rzeczy mi "umyka", że czas przelatuje mi między palcami, a ja tak naprawdę nie czerpię życia w taki sposób, w jaki bym chciała. Gdzieśtam mi się plącze po głowie myśl, że dzieje się to wszystko za szybko. Mam nadzieję, że to miejsce pozwoli mi jakoś poukładać sobie świat, wyznaczyć cele i do nich dążyć.

Czuję, że jestem w szczególnym okresie. Bo przecież jestem teraz na przełomie młodzieńczych emocji i marzeń, a szarej dorosłości. To właśnie teraz mam czas na poznawanie samej siebie, na zmianę planów i w ogóle na określenie ich. Tak w gruncie rzeczy, to mam podejrzenia, że ten "przełomowy czas", to tylko wymówki.
W zasadzie czas ten trwa nieprzerwanie od jakiś 10 lat; bo najpierw wiek dojrzewania, potem jakieś życiowe wybory; typu studia , matura, potem uczenie się przetrwania w obcym mieście, na własny rachunek, a teraz znów wymyślam jakieś "kształtowanie siebie". No ale niech będzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz