piątek, 14 maja 2010

Staram się praktykować;)

Niedawno pisałam, że byłam u doradcy zawodowego. W zasadzie wiele się nie dowiedziałam, życia mi to na pewno nie zmieniło i oprócz kosmetycznych poprawek w moim CV i małego testu predyspozycji nic innego nie wyniosłam. Z drugiej strony od początku wiedziałam, że zbyt wiele oczekuję od tego spotkania. W każdym razie, we wspomnianym teście wyszło, że posiadam umiejętność posługiwania się słowami w mowie i piśmie (nooo.... w końcu od 6 roku życia chodzę do szkoły- byłoby mi co najmniej głupio gdybym do tej pory tego nie opanowała;), a także wyjaśniania, instruowania, reprezentowania, wyjaśniania cudzych opinii. Sugerowane zawody: tłumacz, nauczyciel, dziennikarz, spiker.
Przypadek sprawił, że natknęłam się na ofertę praktyk studenckich w redakcji pewnego portalu internetowego. Szybciutko wysłałam odpowiedź, po kilku dniach zostałam zaproszona na rozmowę, a teraz przede mną ostatni etap- "próbny" artykuł:) Wierzę, że mi się uda, i kto wie, może naprawdę to coś, co zajmie mnie na kilka najbliższych lat?

W duszy mi więc gra, jednak pogoda w ogóle mnie w tej radości nie wspiera;) Deszczowo, pochmurnie, nostalgicznie i jesiennie. Ale trzymam się dzielnie, popijam kawkę i staram się pożytkować czas jak tylko mogę. Wczoraj miałam popołudnie pełne relaksu w doborowym towarzystwie, co dodatkowo napełniło mnie energią i motywacją. A już jutro w stolicy organizowana jest Noc Muzeów, a w jej ramach nawet koncert Stanisława Soyki, nauka jedzenia pałeczkami i szereg innych atrakcji zupełnie niezwiązanych z tradycyjnym (i nudnym!) skojarzeniem z muzeum. Mam nadzieję, że pogoda znów nie zawiedzie. No, a nawet jeśli, trudno, raz w roku warto zażyć trochę więcej kultury niż serial na kompie- nawet jeśli mam to odkupić za cenę nie-idealnego wyglądu;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz