wtorek, 1 czerwca 2010

Miła niespodzianka.

Dostałam bardzo miłą niespodziankę:) Na moich praktykach zaproponowano mi niewielkie wynagrodzenie za moderowanie pewnego forum internetowego. Mimo tego, że to wynagrodzenie faktycznie niewielkie, jestem zadowolona. Po pierwsze, cieszę się bardzo że ktoś mnie docenił (i to jeszcze w tak krótkim czasie!), po drugie - wreszcie coś związanego ze studiami, po trzecie - myślę, że da mi to możliwość "wykazania się" i dalszych małych i mniejszych sukcesów?;) No w każdym razie, jest super, troszkę mój budżet zostanie zasilony , więc nie pozostało mi nic innego jak tylko być wdzięczna losowi, że zostałam potraktowana w tak "specjalny" sposób.

Jedynym minusem tych praktyk jest to... że muszę dosłownie walczyć o każdy temat gospodarczo - prawny. Może jeszcze za wcześnie, może na razie mam się wdrożyć i nauczyć, a może po prostu jestem jeszcze młoda stażem i jestem ostatnia w kolejce po fajne zadania. Fakt jest jednak taki, że jestem troszkę zła, że poszłam na praktyki studenckie, które z moimi studiami niewiele mają wspólnego. Biorąc jednak pod uwagę, że taki wpis będzie całkiem fajnie wyglądał w CV (tak naprawdę to już wygląda;) i to, że ogólnie praktyki te nie są absorbujące czasowo - na pewno do końca czerwca zostaję. Jak będzie dalej - zobaczymy.

Plan A - w lipcu 3- 4 razy w tyg. będę chodziła na praktyki typowo prawnicze w jakiejś kancelarii lub biurze prawnym. Pozostała część tygodnia- redakcja i moderowanie "mojego" forum. Reszta wakacji - bez precyzyjnych planów - ale mogą to być choćby telefony.

Plan B - nie wiem:( Mam bardzo silną presję i motywację, by zrealizować plan A, że nawet nie wymyśliłam innej opcji. Nie przypuszczałam niestety, że będzie tak trudno znaleźć bezpłatne przecież praktyki. Wydawało mi się, że w okresie urlopowym taki studenciak jest świetną opcją dla firm. A jednak - trochę się myliłam. W środę zamierzam odwiedzić Biuro Karier mojej uczelni - może oni mnie gdzieś skierują "z urzędu?;)

1 komentarz:

  1. No to gratuluję :) zawsze wpadnie jakiś grosz, zresztą pisałaś ostatnio o oszczędzaniu... Nic tak nie motywuje jak dopisywanie nowych doświadczeń do CV, prawda:)? Gdy rozpoczęłam swój wolontariat, chyba już następnego dnia wpisałam go do CV i oglądałam je "odświeżone" przy każdej okazji. Nie zakładaj od razu planu B - spróbuj być czasem łatwowierna :) no ale oczywiście szukaj praktyk ze wszystkich sił! 3mam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń