wtorek, 22 czerwca 2010

postcrossing.com

Korzystając z odrobiny wolnego czasu i miłej pogody, sprzyjającej nic - nie - robieniu, postanowiłam powrócić do, no nazwijmy to mojego małego hobby.

Projekt nazywa się Postcrossing - Postcards Travel Around the World. Czyli nazwa mówi sama za siebie; cała rzecz polega na tym, że ludzie z całego świata wymieniają się pocztówkami. Na początku cała ta idea wydawała mi się bez sensu, bo przecież co to za radość wysyłać kartki, a zresztą gdzie te kartki znaleźć? Z drugiej strony byłam strasznie ciekawa skąd przychodziłyby pocztówki do mnie i kto by je wysyłał. Wysłałam więc swoją pierwszą pocztówkę...

Teraz na koncie mam 4 wysłane, 7 odebranych. Moje pocztówki przemierzyły 12 510 km i 3 kontynenty. Pocztówka z najdalszego miejsca to kartka z Nowej Zelandii od Gordona, któremu wydawało się, że jest kotem... Najdalej wysłana przede mnie pocztówka była do ok. 10 - letnich bliźniaków mieszkających na zachodnim wybrzeżu USA.

Jednym słowem - fajna zabawa. To jest dla mnie taki substytut dalekich podróży - w końcu w tej sposób mogę zobaczyć "kawałeczek"(dosłownie;) innego kraju i "poznać" jego mieszkańca;)

Moim postrossingowym marzeniem jest dostanie kartki z jakiejś egzotycznej wyspy albo któregoś afrykańskiego państwa;) Jedyne ograniczenie, które sama sobie narzuciłam to nie wysyłanie więcej niż 5 kartek miesięcznie, bo jednak nie chcę, żeby to za bardzo pustoszyło mi portfel;)

Także... niech Panie na poczcie mają się na baczności - wracam;)

5 komentarzy:

  1. eh też się w to bawię :) wciąga jak nie wiem, muszę się pilnować, bo z kasą krucho (niech żyje bezrobocie), ba, nawet mojego mężczyznę w to wciągnęłam i teraz jak szalony lata na pocztę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, nie sądziłam, że to takie popularne! Też kiedyś wpadłam na wątek na ten temat,ale nie zafascynował mnie aż tak żeby się w to bawić :) nie mniej jednak zazdroszczę hobby (że je w ogóle macie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, ja też nie wiedziałam, że to takie popularne, myślałam, że tylko pare dziewczyn ze znanego nam portalu się w to bawi;)

    Helineth - to raczej nie tyle hobby, co... no sama nie wiem. Lubię dostawać kartki;)

    Undi - fajnie, że udało Ci się wkręcić faceta, mój podchodzi do tego z wielkim sceptycyzmem;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj, mój też był sceptyczny, ale pokazywałam mu kartki jakie dostałam i w końcu (po jakimś pół roku :D ) się zdecydował, bo marzą mu się kartki z Azji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja również biorę udział w tym projekcie. Fajna sprawa w końcu ;-)

    OdpowiedzUsuń