sobota, 24 lipca 2010

Weryfikacja.

Jestem z siebie dumna - nauczyłam się pracować w domu. Od kilku dni naprawdę dobrze mi idzie praca - nie dekoncentruje się, w miarę możliwości realizuję to, co sobie założyłam, jestem w tym wszystkim coraz bieglejsza i czerpię z tego sporą przyjemność. Dodatkowo widzę same plusy takiej pracy - nie tracę czasu na dojazdy, nie topię się jak mysz w autobusach, jestem w stanie dostosować mój czas do swoich "zachcianek" czy tam innych planów / obowiązków, a pracę mogę realizować w zasadzie wszędzie, gdzie mam dostęp do internetu i worda. Dlatego korzystam ile się da z tej rozpusty - uśmiecham się często, a w przyszłym tygodniu planuję kilkudniowy wyjazd do mojego rodzinnego miasta, żeby trochę odpocząć od Warszawy (choć w lipcu tej Warszawy w moim życiu i tak nie było tak wiele), pooglądać z Lubym Travel Chanel, a potem spotkać się z moją mamą i spędzić z nią weekend.

Pięknie to wszystko brzmi, ale żałuję, że tak szybko leci czas - bo przecież niedługo zaczynam praktyki i tej beztroski będę miała zdecydowanie mniej;) Pewnie przez to sierpień zleci mi jeszcze szybciej niż lipiec, wrzesień to już mój wakacyjny wyjazd i ... jestem pewna, że rok akademicki przyjdzie w trybie ekspresowym. I zostanie tylko pytanie "czemu tak szybko, czemu!?";)

A razem z tym pytaniem przyjdzie rozczarowanie, że tak mało zrealizowałam. Praca, mimo że fajna i rozwojowa - wykańcza. Pracuję umysłem, i co tu owijać w bawełnę - wieczorami jestem padnięta. Musiałam przyznać się przed samą sobą, że nie dam rady uczyć się języków w takim wymiarze w jakim to zakładałam. Jestem zbyt zmęczona, mój umysł codziennie przyswaja bardzo wiele wiadomości, tak naprawdę wciąż jestem w książkach, orzeczeniach, więc kiedy chcę czytać jeszcze angielską czytankę po prostu odmawia współpracy...

Wymyśliłam więc formę zastępczą - w moim specjalnym zeszyciku wypisuję słówka i każdy dzień postanowiłam rozpoczynać i kończyć tą krótką lekturą. System ten stosowałam już w roku akademickim, więc wiem, że na mnie działa i prędzej czy później wejdą mi do głowy na stałe. Oczywiście oprócz tego oglądam filmy, staram się słuchać jakiś audycji, czegokolwiek, ale mam wrażenie, że tak naprawdę niewiele z tego wynoszę i że to za mało.

Znacznie gorzej jest z niemieckim. Bardzo zależy mi, żeby go odświeżyć i dojść do poziomu jaki miałam pod koniec ogólniaka. Niestety, był to poziom, który nie pozwala na słuchanie "żywego języka". Wobec tego metoda "słowek" na niewiele się zda, muszę powtarzać od początku, zgodnie z podręcznikiem, robić jakieś ćwiczenia z gramatyki, a to oczywiście wiąże się z systematycznością i czasem. Ustaliłam więc, że w każdą niedzielę poświęcę choćby godzinkę na ten niemiecki. Mam taką śmieszną motywację - bardzo chciałabym kiedyś odwiedzić Szwajcarię, i stwierdziłam, że to głupota jechać tam z samą znajomością angielskiego;) Także pojadę tam, ale dopiero jak nauczę się tego języka na poziomie w miarę komunikatywnym;) Jak już zrealizuję to założenie pewnie będę miała problem z funduszami, ale o to już będę martwiła się później;)

3 komentarze:

  1. zazdroszczę, ja ciągle nie potrafię pracować w domu, wszystko jest ważniejsze. Może zdradzisz, jak to robisz?

    a czas (niestety) zapieprza, a ja z każdym dniem coraz bardziej staro się czuję xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro udaje Ci się pracować w domu i jeszcze czerpiesz z tego radość, to musisz mieć w sobie naprawdę sporo samokontroli i dyspliny. Zazdroszczę i chylę czoła, bo wątpię ,żeby taki system miał szanse sprawdzić się u mnie :)

    Zdradzisz co to za wakacyjna wyprawa? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubieszpilki- wakacyjna wyprawa to nic specjalnego, na pewno będą to góry, ale gdzie dokładnie... niestety jeszcze nie wiem, bo ciężko nam coś ustalić ze znajomymi...Miło, że wpadłaś:)

    Undi- jak to robię? Na początku przecież pisałam, że bardzo się dekoncentruje i właśnie miałam problem z tym, że wszystko jest fajniejsze... Zmobilizowały mnie małe zaległości;) Teraz jakoś to "samo przyszło", że jak siadam to umiem się skupić, chociaż wciąż mi daleko to ideału;)

    OdpowiedzUsuń