środa, 3 listopada 2010

English in use;)

Wiele razy pisałam tu, że chcę "dokończyć" moją naukę angielskiego. Planowałam, że będę kontynuowała kurs, który zaczęłam w zeszłym semestrze i że w czerwcu będę przystępowała do Advanc'a. Winna jestem więc sprostowanie...

Na angielski się w końcu nie zapisałam. Wbrew pozorom nie jest to lenistwo w czystej postaci, a przemyślana decyzja;) Zrezygnowałam z tego kursu z kilku powodów - po pierwsze nie chciałam się "zobowiązywać" na cały rok - i nie chodzi tu tylko o zobowiązania finansowe, ale przede wszystkim godzinowe. Nie wiem jak będzie wyglądał mój plan w przyszłym semestrze, a jeśli chciałabym zrezygnować z kursu po pierwszym semestrze, musiałabym złożyć "wypowiedzenie" do 30 grudnia tego roku. Znając moją uczelnię, nie ma szans, żebym do tego momentu znała plan na wiosnę. To raz. Dwa, że w tym roku, jak już wiele razy pisałam, czekają mnie dwie bardzo ciężkie sesje, w lato dwa egzaminy z przedmiotów rocznych... szczerze mówiąc, zupełnie nie widziałam w tym miejsca dla intensywnej nauki przed CAE i do tego sobotnich egzaminów - właśnie w sesji...

Dlatego lekko zmodyfikowałam swój "językowy plan" i zdecydowałam, że zapiszę się na kurs od stycznia. Przygotowanie do egzaminu zajmie mi rok, więc przystąpię do niego w zimę 2011 roku:) Takie rozwiązanie wydaje mi się idealne - nie zbiegnie się to z ciężkim czasem na studiach, do obrony pracy będę miała jeszcze pół roku... Jasne, że wszystkiego nie mogę przewidzieć, ale na chwilę obecną jest to chyba najrozsądniejsze wyjście.

Ale... oczywiście wiem, że nie mogę zupełnie olać tego angielskiego przez najbliższe miesiące. Dlatego staram uczyć się słówek (a właściwie idiomów i "frazali";P). To nie wszystko. Dwa tygodnie temu kupiłam po bardzo promocyjnej cenie zestaw do nauki angielskiego prawniczego. Przyznaje, że nie spodziewałam się, że będzie to takie trudne, ale cieszę się, że wreszcie się zmobilizowałam. Kursy specjalistyczne są niestety super - drogie, dlatego zdecydowałam, że spróbuję sama to ogarnąć. Na początek ogarniam część dotyczącą słownictwa, potem przyjdzie czas na ćwiczenia i czytanie specjalistycznych aktów...

A na końcu przyjdzie czas wpisywania tego wszystkiego do CV;)

1 komentarz:

  1. Plan z nauką prawniczego słownictwa jest świetny! :) Sama boję się planować datę przystąpienia do FCE... nawet jeżeli byłoby to za rok/dwa, to czuję niesamowity strach :(

    OdpowiedzUsuń