czwartek, 30 grudnia 2010

Achieving my goals

Jakiś czas temu (tak po prawdzie nie minęłabym się z prawdą gdybym napisała "bardzo dawno temu";)) pisałam tu o tym, że chcę popracować nad angielskim słownictwem specjalistycznym. W moim przypadku chodziło oczywiście o tzw. angielski prawniczy. Tego typu kursy są sporo droższe niż klasyczne zajęcia, dlatego wymyśliłam, że właściwie słownictwa mogę nauczyć się sama. Akurat dopisało mi szczęście, bo trafiłam na promocję w internetowej księgarni i (w połączeniu z moją prywatną zniżką) za komplet dwóch książek zapłaciłam tylko 21 zł.

Komplet składa się z textbook i workbook. Ta druga część to, jak nazwa wskazuje, same ćwiczenia. Nie dotyczą tylko słownictwa, ale także szeroko pojętej gramatyki i poprawności językowej. Zdecydowałam zacząć naukę od textbook, gdzie znalazłam słownik, przybliżenie angielskiego systemu prawnego i parę "czytanek".

Szybko okazało się, że wcale nie jest to takie proste jak planowałam;) Słownictwo specjalistyczne rządzi się swoimi prawami, często nie potrafiłam tego nijak połączyć ze znajomymi elementami języka itd. No, ale nadszedł dzień, kiedy odkryłam, że przerobiłam całą pierwszą część:) Oczywiście wcale nie czuję się specjalistką, słówka wciąż powtarzam, żeby się utrwaliły, ale już dziś zacznę to, co lubię najbardziej - czyli ćwiczenia:)

Jasne, że teraz najlepszym posunięciem byłoby zdanie egzaminu potwierdzającego znajomość tego działu, no ale... $$$$. Jak wspomniałam kursy są drogie, a sam egzamin to koszt rzędu ok. 600 zł. Muszę (szybko) zdecydować czy lepiej te pieniądze zainwestować w CAE i popracować nad generalną znajomością języka, czy może iść dalej w kierunku Legal English....

Tymczasem żegnam przed jutrzejszą zabawą sylwestrową, a w myślach już szykuję postanowienia na nowy rok;)

2 komentarze:

  1. Kiedyś chciałam zgapić z Ciebie i zacząć się uczyć specjalistycznych słówek z psychologii.. :> niestety nie mogłam znaleźć żadnego słownika poświęconego tej branży... Może spotkałaś się z czyms takim?

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, nigdy nie widziałam książek, ani słowników tego typu... Wydaje mi się (możliwe, że się mylę), że kluczem do przyswojenia sobie tego języka jest czytanie specjalistycznych artykułów i tłumaczenie słówek np. w google tłumaczu. Ale znając Ciebie to pewnie już daawno to robisz;)

    OdpowiedzUsuń