poniedziałek, 10 stycznia 2011

Czas dopinania:)

Dla wielu ludzi grudzień jest miesiącem "wstrzymania" - ze względu na święta (i przedświąteczną bieganinę) i te kilka "dziwnych" dni między świętami, a Nowym Rokiem jest to miesiąc oczekiwania i wyrwania z normalnego toku pracy i życia.

Od kilku lat dla mnie takim czasem jest styczeń i początek lutego. Miesiąc "dopinania" (semestru)- tak bym to nazwała. Z racji tego, że jeszcze studiuję, powrót na uczelnię po przerwie świątecznej kojarzy mi się tylko z nawałem zajęć, zaliczeń i, co za tym idzie, nauki. Opracowałam już własne patenty na ten czas (napój energetyczny, moje ulubione pory nauki, sporo małych przekąsek w lodówce) i, nauczona doświadczeniem, po niemal każdej sesji wyciągam jakieś wnioski. Teraz staram się wdrożyć w życie systematyczność, czyli planowanie zaliczeń, korzystanie w miarę swoich możliwości ze wcześniejszych terminów i rozkładanie nauki na dłuższe okresy niż 2 - 3 dni przed egzaminem:) Oczywiście wszystko znacznie ułatwia to, że teraz nie pracuję.
Jestem osobą, która nienawidzi zaległości. Uwielbiam za to, kiedy mogę sobie wręcz odhaczać na liście zadania "zrealizowane". Jest to chyba nawet odrobinę chorobliwe - ostatnio stwierdziłam, że powinnam się zapisać do klubu Anonimowej Panikary. Wszystko potęguje to, że jak już pisałam, od razu po sesji chcę zabrać się za szukanie wyzwań praktycznych, dlatego ostatnią rzeczą, której pragnę to zafundowanie sobie długiej i żmudnej sesji poprawkowej.

Dopięcia wymaga jeszcze jedna sprawa. W ostatnim poście pisałam o moich planach, związanych ze spacerami i gimnastyką. O ile spacery to sprawa dość namacalna i całkiem nieźle mi idzie, o tyle gimnastykowanie się brzmi jednak zbyt enigmatycznie. Nie określiłam, czy chcę się rozciągać raz w tygodniu, czy raz dziennie, w związku z tym przy ewentualnym rozrachunku z samą sobą, mogłabym niesprawiedliwie się ocenić. Dlatego postanowiłam, że pora zaplanować efekt;) Daję sobie pół roku na.... zrobienie szpagatu;) Mam nadzieję, że przy okazji moich urodzin będę mogła sobie sprawić właśnie taki prezent:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz