poniedziałek, 3 stycznia 2011

Szybki wskok w Nowy Rok;)

Po jednej z najgorszych imprez sylwestrowych w moim życiu przyszedł czas na kolejne sprecyzowanie moich celów. Nie jestem zwolenniczką wypisywania całej listy postanowień noworocznych każdego 1 stycznia, bo niestety to prawda, że bez naszej motywacji i chęci nic "nie zrobi się samo";) Nie lubię też robić podsumowań roku, bo od pewnego czasu wychodzę z założenia, że lepiej spoglądać w przyszłość, niż skupiać się wciąż na tym co już było. W Nowy Rok wkroczyłam więc może nie do końca radośnie, ale odważnie i z nadzieją, że będzie jeszcze wiele okazji do uśmiechu.

W minionym roku sporo satysfakcji dało mi prowadzenie tego bloga. Co prawda niemal od zawsze byłam zwolenniczką planowania, ale to moje planowanie było dość chaotyczne, nieprzemyślane, a często pojawiało się też w towarzystwie zdania "no jakoś to będzie";) Teraz jest dużo lepiej, mierzę swoje siły na zamiary, a poza tym blogowanie i pisanie zwyczajnie polubiłam;)

W mojej "noworocznej" liście nie ma wielu nowości, w zasadzie Nowy Rok jest teraz okazją do powtórzenia i sprecyzowania tego, o czym już tu pisałam w różnych okolicznościach...

Ponieważ nie od dziś wiadomo, że w zdrowym ciele kryje się zdrowy duch postanowiłam bardziej zadbać o ciało - a konkretnie o częstsze spacery i dotlenianie się oraz o regularne gimnastykowanie się. Spacerowanie już idzie mi nieźle, natomiast ćwiczenia zacznę od rozciągania, potem przejdę do ćwiczeń wzmacniających, a może przy okolicach wiosny zacznę biegać. Sport to kwestia, którą zaniedbywałam nawet w czasie szkoły, dlatego teraz zaczynam już odczuwać bóle pleców, nie wspominając o braku jakiejkolwiek formy np. przy biegnięciu na autobus! W miarę upływy czasu przeraża mnie to coraz bardziej.

Z bardziej "duchowych" spraw chciałabym czytać troszkę więcej książek niezwiązanych z moimi studiami i zadbać o doświadczenie. Od "po sesji" ruszam w poszukiwaniu praktyk / pracy / stażu - jednym słowem czegokolwiek, co ułatwi mi znalezienie pracy w dalszej perspektywie.
No i uśmiech - to naprawdę ważne...

A na koniec - wyjście dla niedowiarków we własne postanowienia;)


2 komentarze:

  1. ciekawe czy to wyjście dla niedowiarków by się sprawdziło. Myślę, że to byłyby jedyne postanowienia noworoczne, jakie udałoby mi się spełnić :-)

    Dużo uśmiechu w nowym roku

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie życzę, żeby udało Ci się spełnić te postanowienia:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń