czwartek, 9 czerwca 2011

Gorrrący czerwiec!

Ostatni post pisany był pod wielkim wpływem emocji - i to tych negatywnych - rozczarowania, żalu i pretensji samej do siebie. Minęło parę dni, ja pozbierałam się w kupę i znów zaczynam planować, realizować i wymyślać. No i wierzyć, że dam radę! :)

Czerwiec jest gorącym miesiącem nie tylko ze względu na pogodę (bo ta akurat w stolicy troszkę się popsuła), ale ze względu na inne obowiązki. Krótko mówiąc - nie mam kiedy się wyspać, nie mam kiedy poleniuchować, nie mam kiedy obejrzeć filmu, porządnie posprzątać, ani nawet podciąć końcówek włosów;) No, ale nie odkryłam niczego odkrywczego - taki właśnie urok sesji;)

Ale oprócz tego, co u mnie jest "standardem" na głowie mam też zaczęty kurs na prawko:) Jestem właściwie już w połowie zajęć z części teoretycznej. Nie jest tragicznie, okazało się, że same zasady ruchu są stosunkowo łatwe do przyswojenia. Mieliśmy już nawet małą "kartkówkę", którą... ekhm... napisałam najlepiej z grupy;P Wiem jednak, że najcięższe i najtrudniejsze dopiero przede mną - czyli praktyka!

Ze względu na taki nawał spraw, postanowiłam na czerwiec i kilka początkowych dni lipca przyjąć tryb zadaniowy. Poniżej kilka punktów, które stanowią absolutne priorytety:

1) Zdać egzaminy - w tej chwili zostały mi jeszcze dwa. Sesję, wbrew moim wcześniejszym nadziejom, skończę dopiero na sam koniec czerwca. Mimo tego, że to tylko 2 egzaminy, pewnie większość czasu i tak będę zmuszona spędzić w towarzystwie książek i kodeksów;/ Niestety.
2) Zdobyć wszystkie wpisy plus złożyć dwa podania do dziekanatu. Wstyd się przyznać, ale przez 4 lata w kwestii wpisów zazwyczaj się kimś "wyręczałam";) Teraz pora się odwdzięczyć, a to wiąże się też ze sporym nakładem czasu.
3) Do końca czerwca uporać się z egzaminem wewnętrznym na kursie na prawko, co umożliwi mi zapisanie się na jazdy i rozpoczęcie części praktycznej (i, jak podejrzewam, zatrzymanie ruchu w połowie Warszawy;P)
4) Zaplanować sobie życie od lipca - czytaj: praktyki/praca/staż. Nadal szukam i czekam na odpowiedzi.
5) Wreszcie chcę skonkretyzować swoje plany. Ogólny zarys już oczywiście mam - teraz, dla uporządkowania tego chaosu, pora na sformułowanie konkretnych celów i ujęcie je w ramy czasowe:)
6) Iść do kina! A co!;)

A na sam koniec cytat, który mnie z jednej strony rozbawił, a z drugiej - dał troszkę do myślenia:

"Mam całe stosy marzeń (…) To jest kwestia statystyki – jak Pan ma jedno marzenie, to jest spora szansa, że się nie spełni, ale jak Pan ma ich tysiące, to co chwila spełnia się któreś z nich. Właśnie na tej zasadzie mi się wciąż udaje realizować marzenia – stosuję teorię wielkich liczb i odrobinę wiedzy na temat statystyki." - Wojciech Cejrowski

:)

6 komentarzy:

  1. Cejrowski to jeden z moich autorytetów :)
    A oto filmik special for you! :D
    http://www.youtube.com/watch?v=8wpQwDPJJtI&feature=player_embedded

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki skonkretyzowany plan bardzo ułatwia działanie. Porządkuje sprawy i pokazuje czarno na białym ile jest do zrobienia. Powodzenia w realizacji zamierzeń. :) Jest ich trochę ale potem, bądź co bądź, są wakacje.

    A co do prawka, to oczywiście najbardziej czekam na wrażenia z pierwszych jazd. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Eee tam. Z prawkiem będzie wszystko w porządku. Ja również miałam również wyobrażałam sobie siebie w samochodzie, kolizje i ten sznur samochodów za mną ;)
    Jednak teraz uważam, że nie warto było się aż tak stresować

    PS Na rozbawienie filmik:
    http://www.youtube.com/watch?v=EUdiaGkGfZ0&feature=related
    Na pewno nie będzie gorzej od tej pani ;)
    Możliwe, że to już widziałaś - jest to popularny filmik ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za wsparcie:) Z tym prawkiem to naprawdę dziwne uczucie - z jednej strony jestem podekscytowana, a z drugiej pełna lęku, ale też nadziei, że jednak dam radę;) W każdym razie to uczucie tylko utwierdza nmie w przekonaniu, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć i dobrze, że nie zdeycdowałam się na kurs zaraz po skończeniu osiemnastki;)

    A filmiki znałam, ale nadal mnie bawią;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieje, że uda się spełnić wszystkie plany :) myśl pana Cejrowskiego mnie zaintrygowała, nie powiem- może zacznę żyć zgodnie z tą dewizą? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny cytat Cejrowskiego! Dodaję go do ulubionych:)Świetne podejście do sprawy, im więcej marzeń tym większa statystyczna szansa, że się spełnią.

    Co do 6 punktu, wydaje się wręcz niewykonalny ;)

    Życzę powodzenia i wytrwałości,
    Michał

    OdpowiedzUsuń