wtorek, 23 sierpnia 2011

Wrzesień miesiącem dokańczania:)

Sierpień powoli się kończy, a ja myślami jestem już we wrześniu;) W końcu i moje wakacje niedługo się skończą, a ja mam nadzieję, że uda mi się zrealizować wszystko, co sobie postanowiłam przed paroma miesiącami. Na post „podsumowujący” przyjdzie jeszcze czas, a tymczasem mogę „zdradzić”, że do tej pory moje działania podporządkowane były praktykom i względnemu wypoczynkowi - oglądałam filmy, czytałam książki, no i wiodłam jakieś tam życie towarzyskie;) Poza tym korzystałam z tego, że mój Luby ma trochę wolnego, dzięki czemu mógł mi wynagrodzić parę zimowych miesięcy, kiedy poświęcał mi 15 minut dziennie;)

Praktyki powoli dobiegają do końca, więc będę miała czas, by doprowadzić do końca rozpoczęte sprawy i uporządkować trochę mój plan działania.

Sporządziłam więc listę rzeczy, które chcę lub muszę dokończyć przed rozpoczęciem roku akademickiego. Wszystko oczywiście w telegraficznym skrócie, bo pewnie każdemu zagadnieniu wkrótce poświęcę osobnego posta.

1) Angielski – do angielskiego zaglądałam, ale dość nieregularnie. Ćwiczyłam głównie czytanie i słuchanie, czyli to co najprzyjemniejsze… Teraz chcę się skupić na gramatyce i use of english. Na pewno na temat nauki angielskiego napiszę niedługo osobnego posta, ale już teraz zakładam, że do października przerobię co najmniej całą książkę z testami CAE i dział biznes z Glotto.

2) Szkolenie z PARPAkademia PARP oferuje bardzo ciekawą i bogatą gamę kursów. Jestem w zasadzie na początku szkolenia, ale moje wstępne wrażenia są bardzo pozytywne – nie podejrzewałam, że internetowe szkolenia mogą mieć tak wysoki poziom (i przy okazji tak trudne testy sprawdzające;)

3) Praca magisterska – ech, o tej pracy myślę już od roku i na myśleniu się kończy;) W każdym razie chcę przeszukać katalog APD i wybrać sobie dwa alternatywne tematy. Potem zrobić do nich coś na kształt planu i na pierwszym seminarium przedstawić to mojej promotorce i cierpliwie czekać na zatwierdzenie jednego z nichJ Niestety, czuję, że najbliższy rok będzie upływał mi na przygodach z promotorką, więc chcę ją „załatwić” szybko, żeby potem mieć czas i na pisanie, i na spokojną obronę w terminie.

4) Prawo jazdy – do końca września chcę koniecznie dokończyć kurs. Teraz jestem w połowie jazd. Niestety moja szkoła jest bardzo obłożona, umawiamy się na jazdy bezpośrednio z instruktorem, więc z terminami jest ciężko. Do tego przez praktyki nie jestem zawsze dyspozycyjna, przez co cały proces jest jeszcze dłuższy. Poza dokończeniem jazd chcę się też przygotować na test teoretyczny, bo pierwsze podejście do egzaminu planuję na początek października.

5) Wyrwanie zęba – najmniej przyjemne, ale też chyba najbardziej konieczne. Wyrywanie zaplanowałam na początek września i mam nadzieję, że nie „wyrwie” mnie to z życia na więcej niż dwa dni…:(

6) … no a oprócz tego chcę skorzystać z ostatnich „wakacji” w moim życiu, czyli czytać, oglądać, słuchać i chłonąć wszystko co mnie interesuje:) a ostatnio jest tego coraz więcej....

17 komentarzy:

  1. Też kończę prawko, jutro mam ostatnią jazdę i nie wierzę, że to tak szybko minęło. Zwlekałam z wyrobieniem dowodu i teraz prawdopodobnie będę musiała czekać na egzaminy, bo przy zapisie trzeba mieć dowód, a ja go dostanę w połowie września. Ahhh... moje lenistwo znów wzięło górę, a ja znów będę cierpieć.

    No, ale nic, do końca września/połowy października chciałabym mieć to za sobą, bo u nas trzeba czekać jakieś 2/3 tyg. na egzamin w WORD'zie ;) Powodzenia z resztą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paulaaa - a nie wystarczy po prostu dokument tożsamości? Mogłabyś spróbować zapisać się z legitymacją albo paszportem - byleby wynikało, że masz 18 lat;)
    Tobie też życzę powodzenia! Ja niestety obawiam się, że będę musiała wziąć lekcje doszkalające. Rozważam też opcja zdawania w moim rodzinnym (mniejszym;P) mieście..;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz co, nie wiem. Jeden z instruktorów jest też egzaminatorem to go podpytam, bo tak to zawsze szybciej wszystkie formalności ;)

    A nie będzie Ci ciężko? Bo jednak tam gdzie masz kurs jeździsz po trasach, uczysz się jak, gdzie reagować, żeby potem nie było, że będziesz miała problemy na egzaminie ;)

    A ja na pewno wezmę z 2h doszkalających, może 4 - zależy ile będę musiała czekać na egzamin ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z racji studiów zainteresował mnie ten ząbek :) Na pewno trzeba go wyrywać? Każdy brak zęba trzeba jak najszybciej uzupełnić, a to szalenie drogo kosztuje ( implant).. No chyba, że mowa o zębie mądrości, w tym przypadku dość często są wskazania do usunięcia..

    Pozdrawiam i trzymam kciuki za prawko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Paulaaa - jeśli zdecyduję się zdawać w moim rodzinnym mieście to oczywiście wezmę tam jazdy doszkalające:) Szerze powiedziawszy nie jestem do końca zdecydowana - na pewno jak już przejeżdżę kolejne 15 h to podejmę jakąś decyzję:)

    Alexia - chodzi właśnie o ząb mądrości. Boli mnie już od niego szczęka, a najgorsze, że po prostu rośnie mi krzywo i napiera na inne zęby. Niestety nie jest do końca wyrżnięty i czeka mnie ta "zabawa" ze szwami w buzi:( Już raz to przeżywałam i było... nieciekawie:( Może z racji swoich studiów masz jakieś rady jak ograniczyć opuchliznę?:) Nie licząc lodu, bo to nie pomagało;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm to rzeczywiście trzeba go usunąć jak najszybciej bo tylko szkód narobi.. Niestety farmakologii jeszcze nie miałam więc żadnego specyfiku aptecznego nie polecę( ale w aptece coś poradzą na pewno).
    Ale spróbuj płukać buzię płukanką- Dentosept, powinno pomóc. Możesz również spróbować preparatu Sachol- dobry na różne dolegliwości jamy ustnej. Poza tym nie ogrzewaj tego miejsca, przykładaj lód, pij chłodne napoje. Możesz też spróbować czegoś od bólu gardła, ale w formie spreju albo płynu, posmaruj opuchnięte miejsce, powinno również nieco znieczulić.
    A najlepiej idź jak najszybciej do dentysty, może przepisać Ci receptę na antybiotyk, który pomoże na pewno. Lepiej tym nie zwlekać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogę się wypowiedzieć na temat wyrwania zęba - sama miałam dwa dni temu rwaną ósemkę (całkowicie bezproblemowo poszło) i naprawdę czuję się znacznie lepiej bez niej niż z nią. :) Aha i oczywiście w ogóle nie "wyrwało mnie to z życia" - zaledwie kilka zaleceń (np aby unikać przez pewien czas bardzo zimnych lub gorących potraw/napojów), aby uniknąć bólu. I naprawdę - nie boli wcale! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aha, a druga moja druga ósemka ma krzywe korzenie i żeby ją wyrwać, dentystka będzie musiała ją najpierw przeciąć - to dopiero będzie zabawa. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że temat wyrywania mojej ósemki zdominował post:) Ale jest mi miło, bo bardzo się tego boję..;)

    whatever128 - to jest już moja 3 wyrywana ósemka - z dwiema "na górze" nie było większym problemów, bo obie były "wyrżnięte" i oprócz niewielkiego dyskomfortu nic wielkiego mi nie było. Z tą na dole miałam więcej zabawy, były szwy, ogromna opuchlizna i ból. Niestety ten ostatni ząb też będzie ze zszywaniem, dlatego tak bardzo się boje...:)

    Dziękuję za wsparcie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki za powodzenie Twoich planów.
    A przede wszystkim dziękuję za wspomnienie o szkoleniu PARP, właśnie dziś sobie myślałam, że przydałby mi się jakiś kurs :). Co prawda powinnam się teraz uczyć czego innego, ale w wolnych chwilach na pewno skorzystam z tych szkoleń.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też dziękuję za przypomnienie o PARP, jeszcze kilka miesięcy temu nie znalazłam tam nic dla siebie, teraz się trochę zmieniło - na pewno z kilku szkoleń skorzystam! :) Wiadomo może do kiedy można je robić, jest jakiś limit?

    3mam kciuki za ząbka!

    Alexia - przy okazji przypomniałaś mi, że powinnam zacząć zbierać kasę na implant... :( Bo chyba powinnam "posiadać" dolną siódemkę? Boję się, że po zdjęciu aparatu przesuną mi się w tamtą stronę zęby...(faktycznie tematyka zębów zdominowała post :D)

    OdpowiedzUsuń
  12. Paula - na egzamin możesz przyjść do paszportem, honorują go tak samo jak dowód. Swoją drogą na dowód czeka się koło 2 tygodni, złóż wniosek ;)

    Martika - współczuję tej bolesnej wizyty u dentysty. Ja mam sprawdzony sposób na ból, działa zawsze, wymaga jednak trochę wolnego czasu - po prostu trzeba iść spać. Praktycznie nie zażywam żadnych środków przeciwbólowych, a jeśli chodzi o ból szczęki - wszystko co zimne, ale nie wymaga gryzienia.

    Helineth - większość ludzi, którzy noszą aparat stały szybko się z nim nie pożegna. Zależy od tego, jak bardzo Twoje zęby są skore do przesuwania... dostajesz już z reguły ruchomy aparat, który zakłada się "od drugiej strony", a ma on właśnie zapobiegać przesuwaniu się zębów. Niektórzy noszą go non-stop, inni tylko na noc, a niektórzy tylko raz na jakiś czas.

    BTW Strasznie stomatologicznie się zrobiło

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać w kwestii zębów każdy ma coś do powiedzenia;) Może to kolejny temat (zaraz po polityce i sporcie) w którym wszyscy Polacy są wybitnymi specjalistami?;)

    Hapiness - polecam i na pewno niedługo napiszę obszernego posta w którym zaanonsuję Wam PARP:)

    Helineth - ja też byłam nastawiona na to, że skorzystam z kilku szkoleń, ale kiedy zobaczyłam jak obszerny jest mój pierwszy kurs i kiedy uświadomiłam sobie ile czasu będę musiała mu poświęcić to zdecydowanie kolejne szkolenia muszą poczekać:) Co do Twoich pytań - na pewno możesz robić jedno szkolenie ile tylko Ci się podoba.

    Wasp - na "rekonwalescencję" po wyrywaniu zarezerwowałam sobie niemal cały tydzień;) Ale niestety nie tak łatwo zasnąć kiedy szwy ciągną Ci dziąsła, a twarz puchnie jak szalona..;) No, ale tym razem staram się myśleć pozytywnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wasp - no to jak z paszportem to dobrze, jutro w takim razie jadę się zapisać na egzaminy ;)
    A wniosek już złożyłam - u mnie czeka się miesiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Martika - Wiem, że w tym wypadku "łatwo powiedzieć, trudniej zrobić". Szczególnie, że trudno doraźnie się znieczulić. Będzie dobrze, trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Helineth, oo tak, pewnie że jest potrzebna! każdy brak zęba trzeba niestety uzupełnić ( oprócz ósemek).

    Wasp, martika stomatologia to właśnie moje tematy :)

    OdpowiedzUsuń