niedziela, 19 lutego 2012

Czarne dziury mojej pamięci;)

Przez całe swoje życie zapamiętałam miliony informacji. Część z nich została ze mną na zawsze (alfabet na przykład;), a część niestety zaginęła gdzieś w zwojach mojego mózgu;) To zresztą nieuniknione - jak wiemy repetitio est mater studiorum, więc skoro nie powtarzałam regularnie zasad sinusów i cosinusów, to nie powinnam być szczególnie zaskoczona tym, że moja wiedza gdzieśtam przepadła.

No niby tak, tyle, że niedawno odkryłam, że ja mam całe "czarne dziury" - nie tylko nie pamiętam zasad obliczania funkcji trygonometrycznych, ale nawet nie za bardzo potrafię odtworzyć czego one dotyczyły! Moje braki dotyczą nie tylko matematyki, fizyki, czy chemii (czyli dziedzin z których niby "nie błyszczałam"), ale też np. historii, którą przerabiałam w LO w rozszerzonym zakresie i nad którą spędzałam naprawę wiele czasu! W podobny sposób "gubię" moją wiedzę ze studiów - na jakieś hasło świta mi, że to przerabiałam, na takim i takim przedmiocie, w zależności od tematyki potrafię powiedzieć parę zdań, ale niekoniecznie, ale konkrety już mi umykają:(


Moja pamięć jest więc dobra, ale... krótka:( Średnio to optymistyczne, muszę przyznać. Jasne, nie oczekuję, że co nauczone to moje, ale jednak mogłabym pamiętać więcej. Niestety, po tym odkryciu mam wrażenie, że czas który poświęciłam na szkołę, przygotowanie do egzaminów itd. był po trosze czasem zmarnowanym... N
ie wiem niestety jak się z tym uporać. Z jednej strony, wolałabym się z tym "nie godzić", ale z drugiej mam świadomość, że ja moją pamięć ćwiczę niemal codziennie, więc lepiej raczej nie będzie...

5 komentarzy:

  1. Mam ten sam problem i trochę mnie to przygnębia. Tak sobie czasem myślę, że będzie mi głupio kiedy moje dziecko (jeżeli jakiegoś się dorobię), będąc w gimnazjum zapyta mnie o coś z historii czy innej chemii a ja nie dość że ni będą znała odpowiedzi to jeszcze będę miała mniejszą wiedzę o temacie niż ono. Samo życie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ponoć (nie wiem, bo nie sprawdzałam ;-) ) trudniej zapomnieć o tym, co naprawdę nas interesuje. No i nie oszukujmy się - niewykorzystywana wiedza po prostu ucieka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tak mam i to nie tylko w związku z wiedzą ze szkoły czy studiów. Łapię się na tym, że nie pamiętam podstawowych, nawet banalnych rzeczy, które zawsze były dla mnie oczywiste. Winię za to głownie internet, który bombarduje nas tysiącami, często niepotrzebnych informacji.

    Do czasu kiedy nie miałam komputera i internetu (czyli do pójścia do gimnazjum mniej więcej) chłonęłam wiedzę jak gąbka i zapamiętywałam większość informacji. Potem było już tylko gorzej, a obecnie jestem przerażona stanem mojej pamięci. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że nie tylko ja mam taki problem - z jednej strony to pocieszające, a z drugiej przerażające...

    Być może winę za to rzeczywiście po trosze ponosi internet, być może przeładowany "pamięciowy" materiał w szkole i na studiach...

    Zastanawiam się tylko jak będzie wyglądała nasza dorosłość, a moze nawet starość... Co wtedy będziemy pamiętać? Co będzie dla nas istotne? Myślę, że rzeczywiście jest tak jak pisze Anorexic.Candy - pamiętamy lepiej to, co wydaje nam się ciekawe... Może więc nie będziemy potrafili wyciągnąć pierwiastka z 64, ale wspominać będziemy parametry naszrgo pierwszego komputera?...;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też tak mam... Jestem studentką 5 roku biologii, ale z pamięcią jest u mnie różnie. Dużo pierdół zapamiętuje, ale zwykle nie to co trzeba :P

    OdpowiedzUsuń