wtorek, 17 kwietnia 2012

Recenzja – English Advanced Vocabulary and Structure Practice

Dziś krótka recenzja książki z ćwiczeniami do angielskiego wydawnictwa Handybooks:)

Książka przeznaczona jest dla osób przygotowują
cych się do egzaminów CAE lub CPE. Zawiera 180 zadań leksykalnych, podzielonych na 36 testów (po pięć zadań w każdym). Ćwiczeń jest naprawdę mnóóóstwo, bo każde zadanie zawiera 10 – 20 ćwiczeń, także na pewno nie jest to książka do „błyskawicznego przerobienia”;) Uprzedzam jednak, że w książce nie ma ani jednego zdania dotyczącego zasad gramatycznych, czy wskazówek (tip’ów) do rozwiązywania testów – używając szkolnego żargonu można powiedzieć, że jest to taka „ćwiczeniówka”.

Plusem na pewno jest to, że ćwiczenia są całkiem zróżnicowane, więc te testy nie są bardzo monotonne. Są zadania nastawione stricte na słownictwo, ale też znajdziemy sporo ćwiczeń podczas których szlifujemy gramatykę. Są ćwiczenia testowe, w których trzeba tylko zaznaczyć prawidłową odpowiedź, ale są też takie, w których sami musimy coś popisać – np. transformacje zdań itp. Generalnie model jest bardzo podobny do zestawów egzaminacyjnych, więc nie ma co liczyć na wielkie zaskoczenie, ale jak napisałam – nie zaliczyłam też nieznośnego znudzenia;)

Jeden test robię ok. pół godzinki – 40 minut. Z każdego przybywa mi ok. 30 nowych słówek, więc myślę, że całkiem sporo.

Szata graficzna książki - właściwie żadna, ale jest przejrzyście. Wyrosłam już z etapu ekscytowania się kolorową grafiką (no, chyba, że na wyświetlaczy telefonu;)) Format za to bardzo mi odpowiada – książki A4 są dla mnie zwyczajnie niewygodne i nieporęczne, więc wielkość książek Handybooks jest naprawdę "handy";)

Podsumowując, myślę, że jest to bardzo dobra pozycja dla osób, które chcą poćwiczyć zadania egzaminacyjne z części use of english, a nie mają ochoty wydawać kilkudziesięciu złotych np. na testy z poprzednich lat. No właśnie – cena jest ogromnym plusem – ja kupiłam te ćwiczenia za 23 zł:) Ale trzeba być czujnym, bo kilka dni po zakupie w innej księgarni widziałam ją za niecałe 30 zł! Myślę, że to naprawdę przystępna cena za bardzo dużą ilość ćwiczeń przeróżnego rodzaju. Tak sobie teraz myślę, że pod względem ekonomicznym był to jeden z najlepszych zakupów w kategorii „język angielski”;)

Kolejną książką do przerobienia jest słynny Vince. Miałam zamiar "wziąć się za niego" od razu po przerobieniu CAE Gold, ale z pewnych względów dostałam ją później;)

Zainteresowanych tematyką podręczników do angielskiego odsyłam też do mojej poprzedniej recenzji - na celowniku było CAE Gold - Exam Maximiser - zapraszam tutaj:)


9 komentarzy:

  1. Mam ją i też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie posiadam, ale brzmi bardzo ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam już reklamować, że zapomniałaś o super cenie, ale jednak nie zauważyłam, więc od razu przyznaję się do błędu i cieszę się, że się podoba :) Sama chyba przerobiłam tylko 1/3, ale na pewno do niej wrócę.
    Maguda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maguda - bardzo miło Cię tu widzieć:) Zwłaszcza, że właśnie zainteresowałam się tą książką dzięki Tobie!:)
      Ja też jeszcze nie przerobiłam jej całej - teraz przerzucam się jednak na Vince'a, bo chcę troszkę poprzypominać sobie zasad gramatycznych, teorii itd. Potem na pewno wrócę do tych testów:) Ty pewnie już masz za sobą egzamin, więc się nie musisz spinać:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Niestety, za wysoki poziom jak dla mnie :( A mogłabyś polecić coś na poziom FCE?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakochana - co prawda minęło sporo czasu od momentu, gdy zdawałam FCE, ale bardzo dobre opinie ma ta książka - http://www.bookcity.pl/english-grammar-in-use/pid/6811 (English Grammar in Use, R. Murphy). Jest świetna zarówno dla osób na poziomie intermediate/upper-intermediate, jak i dla przygotowujących się do FCE. W sumie nie spotkałam się chyba z negatywną opinią dotyczącą tego podręcznika... Cena nie jest tak zachęcająca, jak w "moich" testach, ale weź pod uwagę, że Grammar in Use to nie tylko ćwiczenia, ale też zasady gramatyczno-leksykalne "w pigułce" na całkiem przyzwoitym poziomie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja współlokatorka ma tą książkę! :) Super, dzięki za radę.

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że zaciekawiłaś mnie tą książka! A powiedz mi, na kiedy planujesz swój egzamin? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie wiem czy zdałam, im bliżej wyników tym bardziej obgryzam pazurki, bo boję się niepowodzenia ... tak czy siak, mam zamiar wrócić do tej książki (Vince też) i na spokojnie, bez wielkiej presji (oby) ją dokładnie przerobić, podobnie jak inne, które tylko delikatnie liznęłam.
    Wracaj już do nas, za dużo lenistwa też nie jest najzdrowsze ;p
    Maguda

    OdpowiedzUsuń